Stąd niezbędne jest wpieranie dziecka, prawidłowa pielęgnacja podnoszenie, układanie) na każdym etapie. Już w pierwszych dniach zmierzyć się będzie trzeba ze stanami adaptacyjnymi noworodka (czyli tym, co dzieje się z jego ciałem, kiedy zaczyna funkcjonować samodzielnie): - żółtaczka noworodka;
Witam. Mój 2miesieczny synek od tygodnia bardzo niespokojnie ssie piers. Kreci sie, wierci, puszcza brodawke za chwile jej szuka, placze i ogolnie jest dosc nerwowy. Jednoczesnie nie kazde karmienie tak wyglada. Nie ma znaczenia czy jest juz glodny czy nie, czy chce mu sie spac czy nie, czy wczesniej jest rozzalony czy nie.
urodzeniowej 3,5 kd 53 cm) Od około 1,5 tygodnia mamy problem Do wspomnienego czasu wszystko było ok rozkład dnia jak w zegargu 5,8,11,17,20 -piers, 14 - zupka, między posiłakami deserek Natomiast ostatnio Misiek może byc karmiony tylko i wyłącznie łyżeczką pokarmami o gestej konsystencji (tj zupka
Największą gotowość do ssania noworodek wykazuje około 40 minut po porodzie. Jeśli leży wówczas na brzuchu mamy, zaczyna pełznąć w kierunku piersi, a przystawiony do niej, zaczyna ssać, a z piersi zaczyna płynąć siara. Bardzo ważne jest, by wykorzystać ten pierwszy okres. Jak karmić noworodka?
Jak przystawić prawidłowo dziecko do piersi? Jak poprawić ułożenie języka noworodka podczas karmienia piersią? Sprawdź, jak nauczyć malca ssać pierś.
Dopiero teraz zrobiło się lepiej. Ale nie o tym chciałam pisać. Od jakiegoś tygodnia synek jest bardzo senny. Wstajemy rano 6.30, w przedszkolu zostaje póki co do 12.20, drzemkę ma już w domu. Budzi się po 1,5 godzinie i jest strasznie senny i tak do wieczora walczy ze snem.
Wiele kobiet uważa, że noworodek ciągle chce jeść, skoro potrafi ssać pierś nawet kilkadziesiąt minut. Koniecznie przeczytaj: najnowszy ranking laktatorów. Często skutkuje to rezygnacją z naturalnego karmienia na rzecz podawania mleka modyfikowanego – panie są bowiem zdania, że noworodek się nie najada ich mało wartościowym
Co prawda każdy noworodek jest inny, ale przeciętnie około 23 godzin na dobę zajmuje mu sen, półsen lub płacz. Tylko godzinę (i to po 5-10 minut w kilku odstępach) dziecko aktywnie czuwa. To zbyt mało, żeby nauczyć się świata – tak stwierdzili naukowcy, których zainteresował fenomen snu noworodka.
Najpierw wyjdź z noworodkiem na 20-30 minut – stopniowo wydłużaj czas do dwóch godzin. Przy dobrej pogodzie możecie spacerować nawet trzy godziny. Nie wychodź z noworodkiem, jeśli temperatura spada do minus 5 stopni poniżej zera – poczekaj, aż się ociepli, a na razie poprzestań na werandowaniu. Jeśli dziecko skończyło już
Gdy nadal odmawia jedzenia, powiedz o tym lekarzowi. 2. Noworodek nie chce ssać piersi, bo jeszcze tego nie umie Jeśli dziecko od początku ma kłopoty z jedzeniem, powodem może być zbyt małe lub zbyt silne napięcie mięśniowe: dziecko nieprawidłowo układa język, ssie za słabo (lub za mocno), nie może się najeść.
xbVZWRB. Post napisała Luca na swojej nieistniejącej już stronie on udostępniony i zaktualizowany za zgodą autorki Często spotykam się z wątpliwościami kobiet, których dzieci mają trzy albo cztery miesiące i nagle coś się zmienia w ich karmieniu, coś się dzieje niepokojącego albo po prostu innego niż dotychczas. Przyznam, że ja sama nie za bardzo zauważałam na tym etapie, że coś się wydarzyło, pomijając ulgę, że piersi już nie tak ciężkie i że ssak mnie czasem jednak puszcza. I tak, bęc! Nastąpiła zmiana! 😉 Czasem bywa jednak, że ta lekkość piersi albo krótsze i rzadsze jedzenie niepokoi rodziców. Niekiedy dzieją się też inne rzeczy, o których warto wiedzieć. Stabilizacja laktacjiPrzede wszystkim koło 6-8 tygodnia laktacja się stabilizuje. Oznacza to mniej ciężkich, przepełnionych, czasem bolesnych piersi. Mówi się, że „laktacja jest na poziomie potrzeb dziecka”. To znaczy, że organizmy matki i dziecka już się zgrały i piersi nie muszą produkować wielkich ilości mleka na zapas, byle tylko dziecko się najadło. Z biologicznego punktu widzenia bardziej korzystne dla matki jest produkowanie dokładnie tyle pokarmu, ile potrzeba dziecku, żeby nie zużywać energii niepotrzebnie. To, że mleko nie wycieka, że piersi są miękkie, a nawet, że laktator mało odciąga – to są sygnały świadczące o tym, że laktacja się ustabilizowała i jeżeli wskaźniki skutecznego karmienia są zachowane to nie ma powodów do obaw. Z punktu widzenia dziecka ten etap powoduje czasem dwa zupełnie przeciwstawne stany: Dziecko musi się bardziej napracować przy piersi, mleko już nie leci tak łatwo. Po pierwszych łykach, gdy maluch wypija mleko nagromadzone w piersi, musi nieco poczekać, aż dalsze ssanie spowoduje produkcję pokarmu na bieżąco (to właśnie w czasie ssania piersi produkują najwięcej mleka). Czasem mija kilka lub kilkanaście sekund, zanim poleci porządny strumień i bardziej niecierpliwe dzieci początkowo marudzą, a jeżeli będą w tym czasie dokarmienie bez wskazań butelką, w sposób nieresponsywny, to będą już od początku zniechęcone. Z czasem jednak uczą się nowego rytmu. Uspokajaj dziecko, tłumacz, że mleczko zaraz poleci, bądź spokojna i cierpliwa. Będzie okej, tylko ten mały nerwus jeszcze o tym nie wie. Mleko leci bardzo szybko i dziecko się krztusi. Czasem bywa też tak. Ponieważ odruch okstocynowy u matki także już zgrał się z potrzebami dziecka, to mleko nie wypływa już w losowych sytuacjach (przynajmniej nie tak często), ale właśnie w chwili przystawienia dziecka do piersi. Szybki wypływ pokarmu bywa bardzo kłopotliwy i może powodować różne nieprzyjemności. Dobrze jest wtedy karmić w takich pozycjach, żeby twarz dziecka była powyżej piersi – żeby nadmiar mleka mógł wypływać dziecku z buzi, a nie spływał do gardła. Bardzo pomocna jest w tym pozycja naturalna. Jeśli maluch jest nerwowy przy piersi, ważne, żeby karmić „pod górkę” za każdym razem – po pewnym czasie dziecko zauważy, że się nie krztusi i że karmienie znów jest miłe i bezpieczne. Skok rozwojowyOkoło 12 tygodnia (orientacyjnie) dzieci mają tak zwany skok rozwojowy, który wiąże się z większym zapotrzebowaniem na pożywienie. Przez kilka dni dziecko może być niespokojne przy piersi, zwłaszcza po południu i wieczorem. Może zachowywać się tak, jakby w piersiach brakowało mleka. To nie znaczy, że tracisz pokarm! Po prostu rośnie zapotrzebowanie niemowlęcia i musi ono dużo przebywać przy piersi, żeby „złożyć zamówienie” na większe ilości mleka. Jeśli karmisz na żądanie, choćby i cały wieczór, a dziecko nie jest dokarmiane, dopajanie i dobrze ssie, sytuacja wróci do normy w ciągu dwóch-trzech dni (czasem potrzeba tygodnia, ale zwykle mniej). Pomocna będzie dobra książka, ulubiony serial i stolik z przekąskami obok łóżka W tym okresie zauważyć możesz: zwiększoną płaczliwość i niepokójwrażenie jakby dziecko nie było usatysfakcjonowane ilością jedzeniazmianę w ilości snu u dzieckasen przypominający okres noworodkowy (częste pobudki)większą potrzebę kontaktu skóra do skóry, przytulania, „przyklejenie do mamy”opieka nad dzieckiem może być bardziej męcząca, uciążliwa i wymagająca Takie etapy zdarzają się też w okolicach: 16 tygodnia25 tygodnia (ok 5 miesięcy)35 tygodnia (ok 8 miesięcy)43 tygodnia (ok 10 miesiąca)52 tygodnia (ok 12 miesiąc)62 tygodnia (ok 14 miesiąca)73 tygodnia (ok 16 miesiąca) Jedzenie mniej, szybciej, krócejWiele dzieci w tym wieku przestaje spędzać przy piersi 10, 20, 40 minut, jak czynią to noworodki. Zamiast tego piją tylko 5 minut. To jest okej. Twój niemowlak jest już większy, lepiej sobie radzi, ssie efektywniej, a Twoja laktacja jest zgrana z jego potrzebami. Może też jeść rzadziej, bo na tym etapie rozwoju zaczyna się bardzo interesować światem i, nieoczekiwanie, okno czy sufit mogą być dla niego ciekawsze, niż pierś mamy. Nie wspominając o tacie czy gościach. Niektóre trzy- i czteromiesięczniaki (a także starsze niemowlęta) łatwo się rozpraszają i nie mogą skupić się na jedzeniu nawet, gdy są głodne. Jeśli sądzisz, że tak jest u Was, pomóc może karmienie w ciszy, bez radia, TV, rozmów. To ten etap rozwoju dziecka, gdy wydzielone pokoiki do karmienia w miejscach publicznych mają sens Mniej przybiera na wadzePo ukończeniu trzech miesięcy dzieci znacznie wolniej przybierają na wadze i jest to normalne. Uważa się, że wzorcowe tempo przybierania na wadze dla dzieci w wieku 3-6 miesięcy to 119-126 g/tydz. dla dzieci na 50 centylu. A dla dzieci między 25 a 75 centylem norma ta może być jeszcze szersza i wynosi w 4 miesiącu 120-180 g na tydzień, w porównaniu z 2 miesiącem gdzie wynosi 210-300 g na tydzień, to jest to duża zmiana. Pozycja do karmieniaTrzymiesięczniak układa się już inaczej, niż noworodek. Jest już bardziej mobilny i aktywny. Warto pozwolić mu na swobodę ruchów i nie trzymać na siłę przy piersi w pozycji klasycznej. Zapewnienie maluchowi swobody i ruchu oraz świadomość, że dziecko to nie lalka, rusza się, obraca, rozgląda i przerywa karmienie na eksplorację otoczenia może bardzo pomóc zrozumieć zmianę jaka nastąpiła.
Proszę powiedzieć czy to jest moment, że dziecko samo odrzuca pierś? Dodam, że synek ma duży apetyt: dostaje pełny obiad (zupkę i drugie danie), na wieczór kaszkę , oczywiście deserki i owoce. Chciałam żeby jeszcze 2 razy dziennie dostawał pierś. Nie wiem co robić? Chciałabym aby otrzymywał odpowiednią ilość mleka ze względu na wapń i inne cenne składniki. Planowałam karmienie piersią do 1,5 roku, ale nic na siłę. Czy to jest moment na wprowadzenie mleka modyfikowanego? Jeszcze dodam, że mój synek przy zasypianiu ssie smoka (od 4-tego miesiąca życia) a ze ssaniem piersi nigdy nie było problemu. Przy ząbkowaniu też nie było problemu. Margo Margo, żałuję, że nie sposób stworzyć gotowych szablonów, łatwych i prostych przepisów na bezproblemowe i bezbolesne pokonywanie kolejnych etapów rozwoju naszych słodkich pociech. Najczęściej musimy kierować się intuicją czy też naszym matczynym instynktem. Pomaga nam w tym właśnie uważna obserwacja dziecka, np. zmiany zachowania, nagłe, inne, zaskakujące, a potem zadawanie sobie pytań: Dlaczego? Co może być tego powodem? Niektóre niemowlęta np. wyraźnie protestują podczas ssania piersi i trzeba uważać, by dobrze ją "łapały", odkąd dostaną mieszankę z butelki lub smoczek - uspokajacz (ssanie jest inne, łatwe), innym zupełnie to nie sprawia różnicy. Jeśli jest dobrze, to niech trwa. Ja nie jestem ortodoksyjną fanatyczką wszelkich norm i zasad, staram się jedynie wskazać te, które mogą stwarzać problem. Długie - ponad rok - karmienie piersią nie oznacza, że zawsze będzie ono priorytetowe w jadłospisie dziecka, stopniowo staje się już tylko cennym uzupełnieniem jego codziennej diety. Margo, do tej pory karmiłaś synka idealnie, ze swej strony zrobiłaś wszystko co trzeba. Jednak w małym człowieczku budzą się potrzeby, których nie potrafi jeszcze nazwać, przekazuje je więc na swój niedojrzały sposób. Twój synek przeżywa teraz ambiwalentne uczucia: albo chciałby być nadal przy mamie w tym słodkim sam na sam, albo cycuś jest już dla niego tylko nawykiem, albo wolałby już sobie pogryź, znaczy się - stały pokarm, np. dobrą kaszkę z owocami, zwłaszcza, że też mu smakują, bo zjada je jak piszesz - z apetytem. To dobre, i to dobre, co wybrać? Odwracanie głowy, odchylanie jej, skręty szyi, wiercenie się, kiedy nic nie zakłóca karmienia, np. nowe bodźce z zewnątrz, często są właśnie naturalnym sygnałem przekazywanym przez niemowlę, że trochę go już takie karmienie "nudzi". Z tego co ja zaobserwowałam, mogę powiedzieć, że te "prawie dorosłe niemowlęta" w takiej sytuacji raczej nie grzeszą dobrymi manierami, często jest odwrotnie: gryzą mamę, czego do tej pory nie robili, biją drugą pierś, zrzucają okulary, nawet okładają mamę klockiem lub misiem, który trzymają w drugiej rączce. Jeśli na to pozwolisz, uzna to za rzecz normalną, pomysły dalej się posypią. Na to, co nas boli, nie wolno się godzić, chociażby dlatego, że to działa w obie strony, konsekwencje wcześniej czy później się ujawnią. Twój uraz jest już tego dowodem (mogą dołączyć się i gorsze). Nie chcesz przyjąć bólu, co jest ludzkie i normalne, ale też nie chcesz zadać bólu dziecku i chyba nie do końca chcesz "odłączyć" się od niego. Nie ma rady, trzeba wymyślić coś sprytnego. Drastyczne, radykalne metody w tym wieku rzadko się sprawdzają. Może w ten sposób: rano, po przebudzeniu dajcie sobie jeszcze ten wspólny czas, zwłaszcza, że to karmienie przebiega normalnie. Synek otrzyma dobry zastrzyk energii na cały dzień oraz poczucie miłości i bezpieczeństwa, co jest wciąż dla niego ważne. Resztę składników uzupełnisz w stałych posiłkach. Zrezygnuj z podawania piersi w ciągu dnia. Jeśli dziecko gryzie, a słowa do niego nie trafiają, trzeba z tym skończyć! Może coś wybierzesz z mojej wcześniejszej porady na temat zakończenia karmienia. Możesz też spróbować karmić od tej pory przez kapturek, gdyby nie było to ani dla Ciebie ani dla małego problemem. Jednak podając pierś w ciągu dnia, podawaj ją z kapturkiem z zaklejonymi dziurkami, tak by syn dziwił się, dlaczego mleczko nie chce w dzień spływać (to na wypadek, gdyby lament dziecka, jego bunt, bo to trzeba przerobić, przerastały Twoją cierpliwość). Pokarm (mniej ssania) zacznie stopniowo zanikać. Gdyby jednak piersi nabrzmiewały, ciążyły w ciągu dnia, trzeba pokarm delikatnie uwolnić, ale nie w obecności syna. Możesz go albo zamrozić, albo dodawać w ciągu dnia np. do kaszki, owoców lub w butelce. Zrezygnuj na jakiś czas z dekoltów, utrudniaj synowi dostęp do piersi, np. wkładaj bluzki do spodni, na bluzkę pasek; w tych porach, kiedy karmiłaś, wychodź z domu lub z małym na spacer, zafunduj jakieś atrakcje... Pewnej pani pomogło blokowanie brodawek przylepcem, bo mały potrafił nawet guziki rozerwać, tłumaczyła, że cycusie są chore i trzeba je leczyć. A gdy upadał po pierwszych próbach i płakał jak karetka, wyjaśniała, że tak samo boli mamę cycuś. Trwało to tylko kilka dni. To oczywiście jeden z przykładów. Na koniec, Droga Margo, mała dygresja: otóż ja bardzo lubię zwrot - "nic na siłę". Dowodzi on, że jesteś dojrzałą mamą. Wyczuwasz granice. Uda się. Pozdrawiam!
Co robić, gdy dziecko chce ssać tylko z jednej piersi? Zdarzają się dzieci, które upodobają sobie tylko jedną pierś i tylko z niej chcą ssać mleko. Takie zachowanie może niepokoić mamę, dlatego warto jak najszybciej znaleźć i wyeliminować przyczynę problemu. Dowiedz się, co może powodować, że maluch chce ssać tylko z jednej piersi i jak temu przeciwdziałać. Konsultacja merytoryczna: dr Agata Serwatowska - Bargieł, międzynarodowy konsultant laktacyjny (IBCLC), neonatolog Data publikacji: 04-07-2018 Data modyfikacji: 01-07-2020 Co powinno Cię zaniepokoić w zachowaniu dziecka? Dzieci, które upodobały sobie konkretną pierś, przystawione do tej drugiej, „nielubianej”, będą mocno okazywać swoje niezadowolenie prężąc się, płacząc i bijąc piąstkami pierś, odsuwając ją przy tym od siebie. Malec będzie odwracał specjalnie głowę, a gdy nawet uda Ci się go wreszcie przystawić, szybko wypuści pierś z ust, nie ponawiając próby jej złapania. Jakie są najczęstsze przyczyny ssania przez dziecko tylko jednej, wybranej piersi? Maluch preferuje konkretną pierś, bo mleko płynie z niej łatwiej, niż z tej drugiej. Wynika to z osobniczych różnic w budowie piersi u każdej kobiety. Rzadko zdarza się budowa idealnie symetryczna. Czasem malec nie może ssać z jednej piersi z powodu fizjologicznej asymetrii ułożeniowej, przez co główkę musi mieć odwróconą w jedną stronę. Taka asymetria powinna ustąpić kilka dni po porodzie, maluch ma wówczas większą swobodę ruchów głową. Jeśli asymetria ułożenia utrzymuje się, a dziecko wyraźnie nie chce obracać głowy w obie strony, należy zasięgnąć porady pediatry lub fizjoterapeuty, żeby wykluczyć ewentualne poważniejsze nieprawidłowości. Niektóre dzieci często wolą ssać konkretną pierś, ponieważ pozycja, w której wtedy leżą, jest dla nich wygodniejsza. Problemem dla dziecka może być kształt brodawki. Zdarza się, że malec nie chce pić z jednej piersi, bo ta ma np. płaską brodawkę i trudniej jest mu ją złapać. Zdarza się, że dziecko nie może ssać z jednej piersi, ponieważ leżąc na tym konkretnym boku, odczuwa ból np. w miejscu po szczepieniu lub z powodu zapalenia ucha. Zwykle w takich przypadkach, maluch wcześniej chętnie jadł z obu piersi. Jak zachęcić dziecko do ssania z nielubianej piersi – 6 sprawdzonych rad 1. Jeżeli Twoje dziecko preferuje podczas karmienia jedną pierś, tę „mniej lubianą” podawaj mu w sytuacji, gdy jest już bardziej głodne lub po dłuższej przerwie od ostatniego posiłku. 2. Gdy powodem wyboru jednej, konkretnej piersi jest wygodniejsza pozycja przy karmieniu, to spróbujcie się ułożyć inaczej niż zazwyczaj. Jeśli do tej pory malec najchętniej ssał w klasycznej pozycji leżąc na prawym boku, przystaw go do drugiej piersi w pozycji spod pachy, na wznak lub w tak zwanej pozycji „pod górkę”, czyli leżąc na plecach. 3. W przypadku, gdy dziecko odrzuca pierś z powodu płaskiej brodawki, możesz spróbować poprawić jej kształt odciągając laktatorem pokarm pomiędzy karmieniami lub zakładając specjalną nakładkę korekcyjną na pierś. 4. Dobrą metodą jest również rozpoczynanie karmienia od tej pomijanej przez dziecko piersi. Dopiero w trakcie posiłku zamieniaj pierś na tę drugą, bardziej lubianą. Sposób ten sprawdzi się w sytuacji, gdy podczas karmienia nie będziesz zmieniać ułożenia dziecka. 5. Przed karmieniem możesz wycisnąć trochę pokarmu i posmarować nim brodawkę, aby zachęcić malca. 6. Możesz spróbować karmić malca z „nielubianej” piersi na tzw. śpiocha. Nierozbudzonemu dziecku będzie obojętne, z której pije piersi, dzięki czemu unikniesz grymaszenia. Jeśli mimo wszystko malec nadal odrzuca jedną pierś podczas karmień, skonsultuj się z pediatrą, aby wykluczyć ewentualne poważniejsze przyczyny chęci ssania tylko z tej konkretnej piersi. Czy można karmić dziecko z jednej piersi? Jedna pierś jest w stanie wytworzyć wystarczającą ilość mleka, dlatego nie ma przeciwwskazań, by karmić dziecko z jednej piersi. Są mamy, które z różnych przyczyn, decydują się na taką metodę karmienia. Jednak w takiej sytuacji trzeba liczyć się z tym, że może powstać dysproporcja kształtu piersi. Aby tego uniknąć, należy regularnie odciągać laktatorem pokarm z nieużywanej piersi. Dzięki temu różnica pomiędzy kształtem obu piersi będzie mniejsza. Jeśli zdecydujesz, że nie będziesz odciągać pokarmu laktatorem, po kilku tygodniach w nieopróżnianej regularnie piersi ustanie laktacja. Zauważysz również, że pierś będzie zdecydowanie mniejsza od tej, z której dziecko nadal ssie mleko. Na szczęście jest to proces odwracalny. Gdy po jakimś czasie przestaniesz karmić malca piersią, różnica w ich wielkości powinna zniknąć. Podobne artykuły Jak przebiega wizyta laktacyjna Chciałabyś karmić piersią, ale w Twojej głowie pojawia się mnóstwo pytań i wątpliwości? Wystąpiły u Ciebie problemy z laktacją? Sprawdź, dlaczego warto skorzystać z porady profesjonalnego doradcy laktacyjnego ... Pierwsze karmienie piersią – kiedy i jak zacząć? Pierwsze karmienie to niezwykłe przeżycie dla mamy, ale też ogromnie ważny moment dla całego procesu karmienia piersią. Jeśli chcesz karmić piersią to przeczytaj artykuł, który pomoże Ci dobrze zacząć Waszą ... Jak uniknąć dokarmiania przy karmieniu piersią Mleko mamy jest najlepszym pokarmem dla niemowlęcia. Czasem jednak, z różnych przyczyn, mamy decydują się na dokarmianie dziecka mieszanką mleczną. Podpowiadamy co zrobić, by tego uniknąć. Jak odróżnić pozorny niedobór pokarmu od rzeczywistego? Czujesz, że brakuje Ci pokarmu, a Twój maluch ciągle dopomina się o więcej? Zanim zdecydujesz się na dokarmianie, przeczytaj nasz artykuł. 11 sytuacji, w których przyda ci się laktator Laktator warto kupić jeszcze przed porodem. Służy do pokonania wielu problemów laktacyjnych, z którymi borykają się świeżo upieczone mamy. Sprawdź, kiedy przyda Ci się laktator. Nasze produkty U mnie je obie piersi podczas jednego karmienia Mama_Zosi1 Moja też lubi obie ale ja wolę karmić lewą, tak mi wygodniej więc jak nie pamiętam która ostatnio karmiłam to daje lewa Nataleczka U mnie córeczka je z jednej i drugiej Mama_Zosi1
W usypianiu dziecka przy piersi nie ma nic niewłaściwego. To normalne i rozwojowo odpowiednie, by dziecko zasypiało przy piersi i budziło się się w nocy tak długo, jak tego potrzebuje. Pierś daje mu komfort i poczucie bezpieczeństwa, a ssanie powoduje, że jest zrelaksowane – wszystko to jest bardzo pomocne w łagodnym zapadaniu w sen. Nie ma większego znaczenia, czy dziecko ma pół roku, rok czy dwa. Samo dorośnie do zasypiania bez mamy w odpowiednim dla siebie momencie. Jest to związane z rozwojem jego mózgu. Trening samodzielnego zasypiania, metoda wypłakiwania czy inne sposoby mające na celu dopasować dziecko do naszych (lub otoczenia) oczekiwań w dłuższej perspektywie przynoszą więcej szkody niż pożytku. Kortyzol, czyli hormon stresu, który organizm produkuje w trakcie stosowania tych metod, blokuje hormon wzrostu, a jego długotrwały wysoki poziom może powodować nieodwracalne zmiany w mózgu. Jest wiele publikacji na ten temat ( „Mądrzy rodzice” M. Sunderland), więc kto ciekawy, może do tych informacji dotrzeć. Naturalnym jest też, że zdarzają się okresy w życiu dziecka, kiedy śpi ono wyłącznie z piersią w buzi. To nic niezwykłego i wcale nie oznacza, że dziecko robi sobie z mamy smoczek, bo to smoczek jest zamiennikiem piersi, nie odwrotnie. Przeczytaj: Smoczek jest zamiennikiem piersi, nie odwrotnie. Złe nawyki? Natura wyposażyła kobietę w niesamowite macierzyńskie narzędzie. Karmiąc dziecko piersią możemy zaspokoić bardzo wiele jego potrzeb jednocześnie. Opieka nad dzieckiem jest tak zajmująca, i często po ludzku męcząca, ze możliwość zaspokojenia jego podstawowych potrzeb poprzez wykonywanie nieskomplikowanej czynności jest naprawdę błogosławieństwem. Nie ma żadnych dowodów na to, że dziecko w określonym wieku powinno samo zasypiać. Jest natomiast wiele dowodów na to, że bycie blisko dziecka i pozwalanie mu na dojrzewanie we własnym tempie przynosi wiele korzyści. Dziecko poznaje swoje możliwości i ograniczenia, staje się samodzielne, a otwartość na jego potrzeby kształtuje w nim empatię i otwiera drogę do wychowania wrażliwego na innych dorosłego. A zęby? Niejednokrotnie można usłyszeć, że usypianie dziecka przy piersi i karmienie w nocy powoduje próchnicę. Nie powoduje. Pojęcie znane jako próchnica butelkowa ma się nijak do piersi. Karmienie piersią i butelką to naprawdę zupełnie inne metody karmienia i nie można stosować do nich tych samych norm i ram. W mleku mamy znajdują się składniki chroniące przed próchnicą, enzymy zwalczające bakterie próchnicotwórcze, lizozym i laktoperoksydaza. Do tego mechanizm ssania piersi i butelki jest zupełnie inny. Mleko mamy nie oblepia zębów. Na próchnicę ma wpływ wiele innych czynników, od lekarstw przyjmowanych w ciąży, kiedy tworzą się zawiązki zębów, przez dietę dziecka (z popularnych jej składników kariogenne są choćby chrupki kukurydziane, banany czy biszkopty) po oblizywanie sztućców dziecka i całowanie w usta. Syropy na gorączkę czy antybiotyki też nie są obojętne dla zębów dziecka. W okresie choroby warto szczególnie zadbać o higienę jamy ustnej i… karmienie piersią. Uwaga! Reklama do czytania Jak zrozumieć małe dziecko Podręcznik świadomego rodzicielstwa Konflikty w rodzinie Koniec z awanturami, czas na rozwiązania Tylko dobre książki dla dzieci i rodziców | Księgarnia Natuli Wyjść z domu Mamy usypiające dziecko przy piersi nieraz martwią się tym, że po powrocie do pracy, czy przy ich wyjściu wieczorem, maluch nie będzie umiał zasnąć. Jednak dzieci naprawdę świetnie się adaptują. Razem ze swoim opiekunem znajdą sposób na zaśnięcie, kiedy mamy nie ma obok. Nawet jeśli twoje mleko jest jedynym pożywieniem dziecka, czuły opiekun znajdzie sposób na uśpienie, kiedy brzuszek będzie pełen. Chusta, kołysanie, piosenka śpiewana przez tatę… jest tyle metod, ile par dziecko-opiekun. Usypiając dziecko przy piersi nie robisz mu krzywdy. Nie kreujesz złych nawyków. Nawiązujesz i pielęgnujesz niesamowitą więź, oddajesz czas, który jest tylko dla was dwojga. To zaowocuje. Oksytocyna relaksuje również ciebie, więc śmiało zaśnij z dzieckiem i odpocznij. Ten czas, gdy maluch zasypia przy piersi, jest naprawdę krótki w skali całego jego życia. Foto: